Malec

Wiersze

„Przeszłości moja”

Historie które tak mało znamy

I ludzie o których mało się wie

Zdarzenia wciąż nie opowiedziane

Ważne dla kogoś kiedyś, dziś nie

 

Historia to nie jest biała karta

Pisana kiedyś prawdziwie, w oku z łzą

Może warto odświeżyć, zerknąć

Po trochu jest to historią i Twą

 

Pożółkłe kartki, jak życia zakręty

Przez losy ciężkie, wolności to znak

Jest trudno, zbyt trudno dzisiaj

Powiedzieć głośno - przeszłości tak

 

Przez trudy czyjeś, prace i znoje

To co tworzyli jest teraz Twoje,

Ludzie wielcy, skromni, ludzie wytrwali

Byli szczęśliwi, bo z serca dawali

 

Przekazać trzeba te ważne treści

O tych co byli, o tych co chcieli

Nie wolno milczeć, zapomnieć

To oni w sercu nadzieję wciąż mieli

 

Ojczyzna znaczy dużo, czy też mało

Ubrać to w słowa by coś dawało

Ludzie, zdarzenia, te prawdy i sny

Kiedyś mieli oni, dziś mamy my

 

Zajrzeć przeszłości w oczy już czas

Docenić co było dawniej by trwać

I w starych dziejach zobaczyć też nas

W swoim imieniu, przekazać, dać

 

Wiem, ktoś kiedyś myślał jak teraz ja

Co kiedyś było, to ważne - niech trwa

I z małej ojczyzny czerpać by mieć

Złapmy historii trochę w swą życia sieć.

„I skromnym być…”

Mądry, wielki ktoś, dawać to mieć

Niemoc rozmowy, mówić bez słów

I skromnym być…

Szacunku uczyć od prostych ludzi

Iskierki nadziei dawać jasny blask

I skromnym być…

Pukać, otworzą, szukać, znajdować

Prosić, otrzymać , dawać - nie brać

I skromnym być…

Nie, gdy mówią tak, dobry znak

Być tam, gdzie innych wciąż brak

I skromnym być…

Otwarty dom , gość dobry w dom

Zwykłe postawy miłością- też są

I skromnym być…

Swoje lata, a marzyć, a skrzydeł brak

Krytykę swą znać, pracować, trwać

I skromnym być…

Potrzeba nauki, uczniowie bez lat

Głodni wiedzy, dobry świata traf

I skromnym być…

Na giełdzie uczuć raz minus, raz plus

Wszystko przerasta, siłę mieć - to móc

I skromnym być…

Szczere uśmiechy, rzucone gdzieś

Zachowania swe, nie tłumaczone

I skromnym być…

Spotykać tylko przypadkiem tak

W biegu życia, czasu wciąż brak

I skromnym być…

Już nie zawsze wprost rozmowy

Z oczu czytane wersy, pytania

I skromnym być…

Prośby jakoś nie wysłuchane

Słowo dane, niedotrzymane

I skromnym być…

Ludzie zagadki, różnice i wzory

Mądrzy, za mądrzy, sumy, pozory

I skromnym być…

Teksty pisane, tak drżącą ręką

Chwile wzburzenia, coś żalu

I skromnym być…

Ubierać w słowa życia kruchą nić

Nie pozwolić nigdy z mądrości kpić

I skromnym być…

Konflikt pokoleń , dialogu brak

Różnica wieku, odwaga , strach

I skromnym być…

Wiara w ludzi, cierpliwym być

Umieć czekać, kwiaty kochać

I skromnym być…

W swoich nałogach, upadki i wzloty

W szczegółach treść, wady swe znać

I skromnym być…

Czasem warto błądzić gdzieś też

Błędy to ludzka, prosta jest rzecz

I skromnym być…

Bezsilnością swą, tworzyć coś wciąż

Przyjaciele teraz są, albo też nie są

I skromnym być…

Można być, tak innym kimś

Lecz trzeba chcieć, dzielić się czymś

I skromnym być…

Warto z Boga siłę w dłonie swe brać

Role życia dobrze grać… i nie grać

I skromnym być.

„Zrozumieć”

Wielkich słów nie potrzeba

Spojrzenie, uśmiech, mały gest

Przychodzi samo, po cichutku

Nie pyta nawet - kto to jest?

 

Nie ważny wygląd, ani wiek

To coś dziwnego i tak dzieje się

Zostawić? Zabrać?- odwagi brak

Co robić? - pytasz kolejny raz

 

Niewielki, mały sygnał

A serce mocno drży

Rozumiesz? Nie zrozumiesz

Wahasz się – to aby Ty?

 

Ważne? Nieważne -mówisz

Lecz to wciąż trwa

Z myślami się bijesz

Nie wygrasz - wciąż grasz

 

Warto o tym powiedzieć?

W sercu schować na dnie

Jesteś zamknięty, cichy

Znów pytasz - co to jest?

 

Uciekasz swoim wzrokiem

Powracasz tak i tak

I nie wiesz skąd to wszystko

Ty widzisz – nie masz

 

Spotkań unikać, myślisz

Nie można - bo jak?

Być trochę bliżej

Zaczekać? – czekasz i tak

 

W głowie ciągłe pytania

Czy to jest dobre? Złe?

Zostaw to przeznaczeniu

Ono prowadzi Cię

 

Lekarstwa na to nie znasz

Lekarzem Twoim czas

Kiedyś błyśnie ta iskierka

Szczęśliwie, któryś raz ...