Malec

Historia

Niszczeją nasze zabytki!

fisZabytki naszego sołectwa począwszy od kapliczki przy Kościele, przydrożnych kapliczek, dzwonów, poprzez stare wartościowe dokumenty minionej epoki, chociaż już niekompletne, a znajdujące się w Maleckiej Izbie Pamięci, to bardzo cenne źródła historyczne, które mają nie tylko wartość kulturową, artystyczną, ale i naukową. To właśnie one są świadectwem dorobku naszego społeczeństwa. Sprawą ważną dla nas mieszkańców powinno być zapewnienie opieki i ochrony zabytków na terenie naszego sołectwa po to, by przetrwały dla przyszłych pokoleń.

Czytaj więcej: Niszczeją nasze zabytki!

Karol Wojtyła w Malcu – to już 40 lat

jp2Dokładnie 23 grudnia 1973 roku z okazji pięćsetnej rocznicy urodzin św. Jana Kantego, w skutek starań ks. Kanonika Władysława Grohsa , byłego proboszcz Osieka i Malca w Kapliczce odprawiona została Msza Święta przez kardynała Karola Wojtyłe, ówczesnego biskupa krakowskiego.

Podczas swej wizyty skierował do naszych mieszkańców pamiętne słowa, pełne otuchy i nadziei w budowaniu nowego kościoła: „Wiele słyszałem o Was i o tej trosce, jaką okazaliście dla Waszej wspólnoty chrześcijańskiej i parafialnej, i której dowiedliście , rozprzestrzeniając tę starą Kaplicę, która przecież nie mogła wystarczyć Waszej rozwijającej się miejscowości i społeczności. Chcieliście mieć dach nad głową (…) i postaraliście się o to. Przybywam dzisiaj do Was, ażeby podkreślić, że wie o tym biskup kościoła krakowskiego, i wyraża Wam z powodu tej troski, słowa uznania i podzięki, bo to jest Nasza wspólna sprawa i troska…”

Czytaj więcej: Karol Wojtyła w Malcu – to...

80 lat tradycji kalendarza OSP Malec

kalendarzeNiemal 80 lat temu zapoczątkowano w naszej jednostce tradycje roznoszenia kalendarzy strażackich z życzeniami noworocznymi skierowanymi do mieszkańców wsi.

Pierwsza wzmianka dotycząca tego tematu pochodzi z „Protokołu Walnego Zebrania OSP w Malcu odbytego w dniu 16 grudnia 1934 początek godz. 2 p.p. przy udziale 10 członków: „Punkt VI protokołu: „Sprawa Kalendarzy Noworocznych”. Rozwiniecie punktu VI o treści: „Zamówiono 50 szt. kalendarzy ściennych i wysłać ze życzeniami Noworocznemi następujących druhów 1 grupa: Jan Wasztyl i Kawczak Józef - 2 grupa Petkowski Karol i Marszałek Jan.”

Czytaj więcej: 80 lat tradycji kalendarza...

Z Chicago do Malca

chicagoNiecodzienną wizytę w Maleckiej Izbie Pamięci złożyła pani Sandra Malec - rodowita Amerykanka, która przyleciała do Polski z Chicago po to by zgłębić wiedzę o swoich przodkach i polskich rodzinnych korzeniach.

Z dokumentów i zdjęć jakie przywiozła można było wywnioskować, że dziadek - Józef Malec, urodził się w Bielanach, a matka /z domu Ćwiertnia/ w Bulowicach. Oboje zaraz po I Wojnie Światowej wyemigrowali do Stanów. Tam właśnie urodził jej ojciec Rajmund. Sandra znalazła się w Malcu na prośbę rodziny, szczególnie ojca, mając nadzieje że ich nazwisko „Malec” jest ściśle związane z nazwą naszej wsi. Jak się okazało historia jej rodziny nie jest aż tak bardzo związana z naszą miejscowością, chociaż nie do końca.

Czytaj więcej: Z Chicago do Malca

Historia jednej flagi

Flaga„Tak nadszedł 20 kwietnia 1940 roku dzień urodzin Hitlera…”

„Po wkroczeniu Niemców do Malca 4 września 1939 roku ludność tutejsza z bardzo małymi wyjątkami ustosunkowała się do nich wrogo. Gdy pewni zwycięstwa i butni maszerowali przez wieś ludność pochowała się w domach albo gdzieś z ukrycia, ze łzami w oczach obserwowała ich (Niemców) i z bólem w sercu myśleli o swoich bliskich zmobilizowanych około 30 osób i tych którzy dobrowolnie opuścili rodziny z myślą wstąpienia do Armii Polskiej i bronienia kraju. W Malcu nie było wyjątku żeby cała rodzina opuściła wieś, a to na wskutek wystąpienia kilku obywateli Malca jak Petkowski Karol, Petkowski Władysław, Mitoraj Antoni, Mitoraj Władysław, Naglik Franciszek oraz piszący te słowa i kilku innych. Oni to 2 września 1939 roku gdy zaczęli pojawiać się pierwsi uciekinierzy ze śląska Cieszyńskiego i Górnego zwołali ludność przed szkołę (obecnie sklep G.S.) i poinformowali ludzi żeby nikt z rodziną nie opuszczał wioski tylko ci mężczyźni którzy się czują żołnierzami, chcą wziąć karabin i bronić zagrożonego kraju.

Czytaj więcej: Historia jednej flagi

20 XII 2012 r. 35-ta rocznica śmierci ks. Władysława Grohsa

„Historia Malca” według ks. mgr. Władysława Grohsa

Ksiądz Władysław de Rosenburg Grohs urodził się 18 lipca 1910 r. w Krakowie – Pogórzu. Do gimnazjum uczęszczał w Chrzanowie Ukończył Seminarium Duchowne w Krakowie i teologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1933r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. kardynała Adama Sapiechy. Przed II Wojną Światową pracował jako wikariusz w parafiach: w Zawoi, Milówce Czernichowie, Oświęcimiu i Kętach. W latach okupacji związany był z konspiracją, pod pseudonimem „Feliks Skarga”, pełnił funkcje kapelana Armii Krajowej na Okręg Śląski. Za działalność tę dwukrotnie aresztowany przez gestapo Osadzony w obozach Koncentracyjnych w Oświęcimiu i Mathausen. Po wojnie pracował w parafiach w Jaworznie i Kętach. W latach 1946-64 pracował jako administrator w parafii Osiek. Od 1964 roku pracował jako Proboszcz w Wieliczce, gdzie duszpasterzem był aż do śmierci /20 grudzień 1977 r./. Od roku 1973 pełnił tam też  funkcję dziekana dekanatu Wieliczka. Był bardzo cenionym kaznodzieją i rekolekcjonistą.

Czytaj więcej: 20 XII 2012 r. 35-ta...

Skromni, wielcy bohaterzy

„… Pierwszą zbiórkę żywności zorganizowano w grudniu 1941 r. …”

Przed II Wojną światową Malec należał do powiatu Biała Krakowska. Posiadał około 560 mieszkańców zamieszkałych w 87 domach. W przeważającej części byli to małorolni chłopi posiadający od 1 do 8 morgów użytków rolnych.

We wsi znajdował się również duży majątek ziemski o obszarze około 480 morgów pola, w tym 360 morgów ziemi uprawnej, 16 morgów lasu i około 100 morgów stawów rybnych. Właścicielem majątku był Oskar Hempel, z pochodzenia Austriak, który według przekazów był nadzwyczaj lojalny wobec obywateli polskich. W okresie tym mieszkańcy naszej wsi, podobnie jak pobliskiego Osieka czy Polanki Wielkiej uchodzili za bardzo wyrobionych społecznie i politycznie.

Czytaj więcej: Skromni, wielcy bohaterzy

Monografia Jana Ruska - fragmenty

W lipcu 2011 r. w sołtysówce zostały odnalezione dokumenty z XIX i XX w. dotyczące naszej miejscowości. Dzięki zaangażowaniu Rady Sołeckiej została podjęta decyzja o przepisaniu, a tym samym o ocaleniu od zapomnienia, pracy, którą w 1932r. napisał Pan Jan Rusek – mieszkaniec Malca i słuchacz Kolegium Nauczycielskiego w Warszawie.

Fascynujące opisy historii Malca, jego tradycji, kultury, życia codziennego mieszkańców spowodowały, że przepisana praca została przekazana do konsultacji pracownikom Muzeum im. S. Kłosińskiego w Kętach. Wspólnie też podjęliśmy decyzję o wykonaniu skanu pracy celem zarchiwizowania materiału.

Czytaj więcej: Monografia Jana Ruska -...

Świadkowie wojny

Świadkowie wojny

Przedstawiamy Państwu fragmenty rozmowy przeprowadzonej 22 lutego 2012 roku w maleckiej świetlicy z p. Stefanem Naglikiem, p. Stanisławem Janasem i p. Karolem Ehrhardtem na temat II Wojny Światowej podczas jednego ze „Spotkań przy dzwonnicy – a jak to z Malcem było…” z dziećmi w czasie ferii zimowych (Ferie – dzień trzeci).

 

 

Czytaj więcej: Świadkowie wojny

Po wieku starań

Kościół

Zamysły budowy Kościoła w Malcu i stworzenia oddzielnej Parafii sięgają lat 90-tych XIX w. Już od zamierzchłych czasów Kościołem Parafialnym dla naszej wsi był Kościół p.w. Św. Andrzeja Apostoła w Osieku.

Inicjatorami budowy miejscowego kościoła byli sami mieszkańcy. Dowiadujemy się o tym z niedokończonej „Kroniki Budowy Kościoła w Malcu” anonimowego autora. Pisze on:

„Myśl budowy Kościoła w Malcu była rzucona pomiędzy Ojców naszych, ale sprawa została zahamowana z przyczyn wyższych jak: że kiedy miano budować to śp. dziekan Warmuz a proboszcz parafii Kęty bojąc się, aby w Malcu powstał kościół pod wezwaniem Św. Jana Kantego, a Kęty straciłby przyswojonego „Rodaka” toteż jako dziekan pokierował naszem proboszczem w Osieku ś.p. Janem Hojostem, aby jeśli chcą Malczanie kościół budować, to pod wezwaniem Matki Bożej? Sprawa ta wlokła się, aż wybuchła I wojna światowa i wszelkie zamysły spełzły na niczem…”.

Czytaj więcej: Po wieku starań

A jak to z dzwonem było...

dzwonDzwony od wieków były charakterystycznym symbolem lokalnej kultury, spełniały ważną rolę w życiu społeczeństwa. Odlewano je z brązu (77% miedzi, 21%cyny, 2% ołowiu), czasem z dodatkiem srebra i złota, rzadziej - stali, żeliwa. Serce dzwonu wykonywano ze stali. Mistrzowie ludwisarstwa, aby wydobyć piękny i szlachetny dźwięk dzwonu, wtapiali w niego srebrny pierścień. Ludwisarstwo to rzeczywiście wyjątkowe i piękne rzemiosło, związane jednak z bardzo ciężką pracą. Zupełnie inaczej spogląda się na dzwony, a nawet te najmniejsze dzwonki, wiedząc że zostały wykonane tradycyjną metodą i ręcznie wyszlifowane. Dbajmy o to, by jak najdłużej zachwycały nas pięknym wyglądem i niezwykłym dźwiękiem. Miejmy nadzieję, że rzemiosło to nigdy nie przeminie, a przedmioty wykonane w tym fachu będą zawsze zachwycać szlachetnym dźwiękiem i kunsztownym wykonaniem.

Czytaj więcej: A jak to z dzwonem było...

Dwa wielkie pożary w Malcu

Dnia 4-go września 1897r. ok. godz. 13-tej w gorzelni właściciela majątku dworskiego w Malcu – Oskara Hempla wybuchł pożar. Na ratunek w niedługim czasie przybyły konno z sikawkami Ochotnicze Straże Pożarne z Nowej Wsi, Bielan i Łęk. Z dużym opóźnieniem przybyli również strażacy z Hecznarowic, ale już swojego sprzętu przeciwpożarowego nie rozbierali.

Akcja gaśnicza dla pierwszych 3-ch Straży była bardzo utrudniona, ponieważ z pomieszczeń gorzelniczych ogień dostał się do tzw. rezerwuaru, czyli magazynu w którym znajdowały się cysterny za 150 hektolitrami czyli 15000 litrami czystego spirytusu. W skutek wysokiej temperatury spirytus zapalił się w zbiornikach, które kolejno eksplodowały rozwalając pomieszczenie magazynu. Spirytus opryskując sąsiednie budynki kryte strzechą popłyną palący się strumieniem do pobliskiej sadzawki, zalewając ogniem całą jej powierzchnię. W ten sposób ogień rozszerzył się na jedyny w pobliżu zbiornik wodny z którego strażacy mogli korzystać w ratowaniu otaczających palarnię (bo tak wówczas nazywano gorzelnię) kilka drewnianych budynków gospodarczych, krytych w dodatku słomą. Dzięki zbiorowej pomocy służby dworskiej, która dowoziła w beczkach wodę ze stawów rybnych i polewaniu również węży ssących zanurzonych w płonącej sadzawce, gaszono zarzewia ognia pojawiające się bez przerwy na słomianych dachach sąsiednich budynków.

Czytaj więcej: Dwa wielkie pożary w Malcu

Kazimierz Jędrzejowski "Kazek"

jędrzejowski„...Złączyła nas wspólna dola i wspólny cel, a to jest Ojczyzna...”

K. Jędrzejowski
 

Kazimierz Jędrzejowski „Kazek” urodził się w ościennym dla Malca Osieku 12 lipca 1924 roku.

Dom rodzinny ukształtował w nim poczucie tożsamości, szacunek dla tradycji i wrażliwość na niesprawiedliwość społeczną. Jego ojciec Adam ożenił się ze starszą od siebie wdową, Anną Wasztyl. Łącznie z potomstwem Anny z pierwszego związku Jędrzejowscy mieli ośmioro dzieci. Utrzymywali się z gospodarstwa rolnego. Ojciec aktywnie działał w Stronnictwie Ludowym. Był prezesem koła w Osieku i członkiem zarządu powiatowego w Białej Krakowskiej. Kazimierz od małego wykazywał zainteresowanie książkami i nauką. W 1939 roku ukończył z wyróżnieniem siedmioklasową szkołę podstawową w Osieku (chłopskie dzieci kończyły zazwyczaj cztery klasy).

Czytaj więcej: Kazimierz Jędrzejowski "Kazek"

Cichociemny por. Stefan Jasieński "Urban"

Razem z mieszkańcami Malca w przyobozowym Ruchu Oporu, niosąc pomoc więźniom KL Auschwitz, działał jeden z cichociemnych. Wśród wtajemniczonych znany był pod pseudonimem Urban. Nieliczni wiedzieli o jego niezwykłym przeszkoleniu jako skoczka spadochronowego, zrzuconego do umęczonego kraju z Anglii. Był synonimem wolności, widocznym łącznikiem z Wojskiem Polskim, które istniało nadal. Jeszcze długo po zakończeniu wojny trudno było ustalić jego prawdziwe nazwisko.

W lipcu 1940 r. została powołana w Londynie brytyjska instytucja Special Operation Executive (SOE) - Zarząd Operacji Specjalnych, którego celem były: wywiad, dywersja i sabotaż na tyłach wroga. SOE organizował w wielu krajach okupowanej Europy własne siatki dywersyjne. Zaopatrywał też współpracujące z nim siły ruchu oporu w broń i pieniądze, a także utrzymywał liczne ośrodki szkoleniowe, przygotowujące specjalistów do działalności konspiracyjnej w okupowanych krajach. W ramach akcji SOE zrzucono do okupowanej Polski w latach 1941-1944, początkowo z Wielkiej Brytanii, a później z południowych Włoch, 316 skoczków spadochronowych - cichociemnych. Z tej liczby poległo w kraju około 30 procent.

Czytaj więcej: Cichociemny por. Stefan...

Historia LKS "Zgoda" Malec

Ludowy Zespół Sportowy w Malcu powstał w 1949 roku.
Prezesi klubu to kolejno: Tlałka Franciszek, Naglik Józef, Rusek Kazimierz, Hałat Jan, Paw Roman, Naglik Adam, Marszałek Jan, Naglik Karol, Wadoń Karol, Hałat Antoni, Dudziak Andrzej i obecnie Wadoń Karol.

Ludowy Klub Sportowy „ZGODA" w Malcu powstał na bazie Związku Młodzieży Wiejskiej „WICI". W początkowym okresie, w latach 50-tych i 60-tych najpopularniejszą dyscypliną sportową była piłka siatkowa.
W tym okresie drużyna piłki siatkowej odniosła wiele sukcesów, a najważniejsze to: zdobycie dwukrotnie V-ce mistrzostwa województwa krakowskiego Ludowych Zespołów Sportowych oraz III miejsca w dawnym województwie krakowskim.

Czytaj więcej: Historia LKS "Zgoda" Malec

Historia gródka stożkoweg i zamku obronnego w Malcu

Archeolodzy odkryli w Malcu gródek stożkowy – obronną budowlę, stawianą zazwyczaj na wzgórzu, zakolu rzeki lub bagna – tak jak w przypadku Malca, gdzie dawne bagniste tereny zamieniły się w stawy.

Stożek w Malcu zajmuje ok. 100 m2, nie odbiegając tym samym od większości tego typu budowli.

Na początku XIV wieku wieś Malec stanowiła własność szlachecką, następnie przeszła w ręce książąt oświęcimskich. Wtedy to na wyspie wśród stawów z inicjatywy księcia oświęcimskiego Jana III powstał niewielki zamek obronny. Odegrał on pewną rolę w okresie podjazdowych walk pomiędzy książętami oświęcimskimi, a rycerzami króla polskiego.

Czytaj więcej: Historia gródka stożkoweg i...

Historia OSP w Malcu

ospW roku 1927 grupa mieszkańców wsi Malec dostrzegła potrzebę założenia Ochotniczej Straży Pożarnej, nie tylko po to aby nieś pomoc mieszkańcom w klęskach żywiołowych takich jak pożar, powódź czy inne, ale także aby tym klęskom zapobiegać. Grupa ta utworzyła pierwszy zarząd, którego prezesem został Franciszek Paw, komendantem Antoni Dudek. Jeszcze w tym samym roku założyciele zaczęli gromadzić sprzęt, umundurowanie, a pierwszym poważnym zakupem była ręczna sikawka odkupiona od OSP Kozy. Kolejnym zamierzeniem było ufundowanie sztandaru. Funduszami wspomogła tą inicjatywę Polonia malecka z Ameryki, a uroczyste przekazanie odbyło się w pierwsze 10-lecie w lipcu 1937 roku.

Czytaj więcej: Historia OSP w Malcu

Historia Szkoły Podstawowej

szkołaRoku Pańskiego 1935, dnia 24 listopada, kiedy na stolicy apostolskiej zasiada papież Pius XXI, (...) kiedy prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej jest (...) Ignacy Mościcki, kiedy Polska okryła się kirem żałoby z powodu śmierci (...) Józefa Piłsudskiego. (...) Kiedy arcybiskupem krakowskim Książę metropolitan Adam Stefan Sapiecha, (...) proboszczem parafii Osiek ks. Wojciech Pital, katechetą w tutejszej szkole ks. Józef Długopolski, wójtem gminy zbiorowej Kęt pan Alojzy Hofman, kierowniczką tutejszej szkoły pani Aniela Sablik, dziedziczką dworu pani Minna Haempel, nauczycielem szkoły pan Władysław Foryś, przew. R.S.M. pan Walery Płonka, sołtysem gromady Malec pan Józef Wasztyl, prowadzącym budowę szkoły pan Jan Kasolik. (..) Władze szkolne i administracyjne (...) przy wydatnej pomocy dziedziczki wsi pani Minny Haempel, państwa Walter i Dory Franków gminy zbiorowej w Kętach oraz ofiarnej pracy obywateli gromady Malec z przysiółkami (...), kładą fundament nowej 3-klasowej szkoły powszechnej w Malcu, przy poświęceniu kamienia węgielnego dokument ten erekcyjny ku wiecznej rzeczy pamiątce podpisują: ,, - tak oto brzmi akt erekcyjny szkoły w Malcu.

Czytaj więcej: Historia Szkoły Podstawowej

Historia Parafii Malec

Początkowo, życie religijne mieszkańców Malca związane było z parafią w Osieku. Tam też mieszkańcy Malca chodzili do kościoła.

Początkiem uniezależniania się od ośrodka osieckiego było wybudowanie w Malcu w latach 1848-49 kapliczki – wotum po panującej dwa lata wcześniej zarazie. Stała się ona miejscem postoju pątników z okolic Rzyk, Andrychowa, Roczyn i Bulowic zmierzających na odpusty do Bielan i z powrotem. Pielgrzymki te obchodziły kaplicę w koło modląc się i śpiewając. W maju mieszkańcy gromadzili się tutaj, aby odmawiać litanię i śpiewać pieśni maryjne.

Czytaj więcej: Historia Parafii Malec

Historia Sołectwa Malec

Na początku XIV wieku wieś stanowiła własność szlachecką, następnie przeszła w ręce książąt oświęcimskich, którzy zbudowali tutaj niewielki gródek obronny. Odegrał on pewną rolę w okresie podjazdowych walk pomiędzy książętami a rycerzami króla polskiego.

Czytaj więcej: Historia Sołectwa Malec