Malec

Historia Szkoły Podstawowej

Rozmiar tekstu:

szkołaRoku Pańskiego 1935, dnia 24 listopada, kiedy na stolicy apostolskiej zasiada papież Pius XXI, (...) kiedy prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej jest (...) Ignacy Mościcki, kiedy Polska okryła się kirem żałoby z powodu śmierci (...) Józefa Piłsudskiego. (...) Kiedy arcybiskupem krakowskim Książę metropolitan Adam Stefan Sapiecha, (...) proboszczem parafii Osiek ks. Wojciech Pital, katechetą w tutejszej szkole ks. Józef Długopolski, wójtem gminy zbiorowej Kęt pan Alojzy Hofman, kierowniczką tutejszej szkoły pani Aniela Sablik, dziedziczką dworu pani Minna Haempel, nauczycielem szkoły pan Władysław Foryś, przew. R.S.M. pan Walery Płonka, sołtysem gromady Malec pan Józef Wasztyl, prowadzącym budowę szkoły pan Jan Kasolik. (..) Władze szkolne i administracyjne (...) przy wydatnej pomocy dziedziczki wsi pani Minny Haempel, państwa Walter i Dory Franków gminy zbiorowej w Kętach oraz ofiarnej pracy obywateli gromady Malec z przysiółkami (...), kładą fundament nowej 3-klasowej szkoły powszechnej w Malcu, przy poświęceniu kamienia węgielnego dokument ten erekcyjny ku wiecznej rzeczy pamiątce podpisują: ,, - tak oto brzmi akt erekcyjny szkoły w Malcu.

Wedle zapisu w kronice informacje o dawnych dziejach szkoły oparte są na zebranych od ludzi opowieściach.

Zanim przystąpiono do budowy szkoły, dzieci z Malca i okolicy uczył organista. Uczniów miał niewielu. Rodzice często oddawali swe dzieci na służbę do bogatych gospodarzy i na szkołę nie było już czasu. Budynek przeznaczony na szkołę miał dwa pokoje - salę lekcyjną i pokój dla nauczyciela.

Szkoła, której budowę rozpoczęto w 1935 roku była parterowa, miała 3 sale lekcyjne, kancelarię, a na poddaszu mieszkania dla nauczycieli.

W trakcie kapitalnego remontu w roku 1980 odkryto zakopany akt erekcyjny szkoły i cegiełki, które na rzecz szkoły kupowali zamożniejsi mieszkańcy.

Do wybuchu wojny w szkole pracowało dwóch nauczycieli: Aniela Sablik i Władysław Foryś. Za okupacji przybyły do szkoły niemiecki nauczyciel uczył dzieci po niemiecku, lecz ani dzieci nie rozumiały jego, ani on dzieci. „Mianowany później nauczyciel rozumiał język polski i nie starał się naszych dzieci wychować na Niemców" - czytamy w kronice, z której wynika też, że wieś „nie poniosła większych strat wojennych".

Wieś nie, ale dziedziczka Haempel na pewno. Reforma rolna zajęła się jej majątkiem, który trafił między dawnych fornali i małorolnych chłopów.

W budynku podworskim (ten, w którym obecnie jest przedszkole) usadowił się Uniwersytet Ludowy. W szkole zrobiło się ciasno - starsze dzieci uczyły się z młodszymi, czego przyczyną była przerwa w nauce w czasie okupacji. Uczono w trzech salach w budynku szkoły i jednej w przedszkolu, czyli dworze. Nauczyciele i uczniowie przerwy pomiędzy lekcjami spędzali na zimnym korytarzu szkoły. Zimą w mieszkaniach nauczycielskich na poddaszu w wiadrach zamarzała woda. W 1967 r. w piwnicach przedszkola stworzono coś w rodzaju sali gimnastycznej i salę do prac ręcznych. Uczniowie odbywali swe zajęcia pomiędzy macierzystym budynkiem, Spółdzielni Kółek Rolniczych i dwoma salami przedszkola.

W Malcu uczyły się tylko klasy od pierwszej do szóstej. Siódme i ósme dowożono do Gminnej Szkoły Zbiorczej w Kętach.

Wreszcie w 1979 przystąpiono do remontu kapitalnego szkoły. Nadbudowano piętro, na części parteru położono betonowe stropy. Remont, który zbiegł się z wprowadzeniem stanu wojennego, trwał trzy lata. „Aby zakupić ścierki do podłóg, potrzeba było uzyskać zgodę wojewody” – donosi kronika.

Po uporządkowaniu bałaganu po remoncie, co oczywiście zrobili rodzice dzieci, szkoła została otwarta 5 stycznia 1983 roku.