Malec

Wycieczka do Sandomierza i Zamościa

Rozmiar tekstu:

Na trasie z Krakowa odwiedziliśmy na zaproszenie ks. Grzegorza Kowalika dwa zabytkowe kościoły w Nowym Korczynie. Ciekawa historia i przepiękne wnętrza zostaną na długo w naszej pamięci. Do Sandomierza jeszcze kawal drogi i postanowiliśmy wrócić wspomnieniami w lata dziecięce.

W Pacanowie zwiedziliśmy Światowe Centrum Bajki im. Koziołka Matołka. Co tam się działo trudno opisać! Dzieci i jeszcze raz dzieci. Dobrze, że na 14-ta byliśmy umówieni w Hotelu w Sandomierzu u przeuroczej gospodyni. Wygodne pokoje smaczne posiłki i tego nam było trzeba. Ale nim było dane wypocząć po trudach podroży wpierw zwiedzanie Sandomierza z perspektywy statku spacerowego po Wiśle i brukowanych ulic starówki. Wieczorem w telewizji mecze mistrzostw Świata w piłce nożnej z Brazylii.

Na drugi dzień po śniadaniu obieramy kierunek na Zamość. Piękna pogoda a my po niecałych 3 godzinach jesteśmy już na przedmieściach Zamościa w Zwierzyńcu. I tu wielka niespodzianka. Na zwiedzanie Zwierzyńca, Szczebrzeszyna i Zamościa zaprasza nas przybyły z Zamościa pan Grzegorz Łopiński przewodnik odziany w oryginalny kontusz szlachcica /27 st. Celsjusza / i przez 4 godz. towarzyszy nam po parkach zamkach, synagogach, kościołach przeuroczo opowiadając z anegdotami historie swojego regionu roztoczańskiego. Samoobsługa armaty i wystrzał z niesamowitym hukiem roznoszącym się po Zamościu wieńczyło nasza przepiękna wyprawę. Może tu jeszcze wrócimy. Warto...

Klub Seniora Wrzos