Malec

Wakacyjne rozterki seniorów

Rozmiar tekstu:

Po niebywale wspaniałym wypoczynku w nadmorskich Sianożętach byliśmy przekonani, że to koniec przyjemności na ten rok.


Uwiedzeni wspaniałą pogodą sierpniowych dni, na zaproszenie Nadleśnictwa w Ujsołach postanowiliśmy   skorzystać  z okazji i wyruszyć w najdalszy zakątek Beskidu Żywieckiego na pieczone kiełbaski do Soblówki.Grzechem byłoby ominąć Żywiec i jego pałacowy park.Mimo wczesnej pory ,kawa i lody na żywieckim rynku w słonecznej aurze smakowały wspaniale.Następnym przystankiem była Węgierska Górka.Nim poznaliśmy bulwary nad Sołą, odwiedziliśmy zabytek kl.zerowej w Cięcinie -Kościół św. Katarzyny
Aleksandryjskiej z 1542 r.Za sprawą p. Ficonia Wawrzyńca poznaliśmy całą historię Kościoła i Cięciny.Prawdziwym strzałem w dziesiątkę na trasie  do Soblówki, była wizyta w GEOPARKU  w miejscowości Glinka.Na obiad niezapomniana k w a ś n i c a  z żeberkiem i do tego kufel piwa i nie tylko.Byli wśród nas a jakże śmiałkowie jak Adam, który w 11 sekund  ,10 m nad ziemią  nad termalnymi basenami przefrunął z wieży do wieży 112 metrów.Kiedy już dobrze zgłodnieliśmy Marek wziął kurs na Soblówkę.

Takiego powitania nie spodziewaliśmy się. Przepiękny teren biwakowy, ognisko przygotowane. No i spieszący z samozwańczą pomocą pan Roman Tut, Leśniczy. Kawa,herbata pomoc techniczna.Jednym słowem - dusza chłop.Tańce, hulańce, spiewy .......i aż żal , do domu.Na pewno tam wrócimy.